środa, stycznia 25, 2017



R.C.








Taką ponurą porą, gdy pogoda przypomina bardziej jesień niż zimę, postanowiłam wypróbować nowy olejek. Ze swoich zasobów wybrałam R.C.



laylaslifestyle.blogspot.com



Dość tajemnicza nazwa...jednak po zagłębieniu się w otchłań internetu, dowiedziałam się, że to bogata mieszanka eukaliptusów, majeranku, świerku, lawendy, cyprysu, mięty i mirry. Cóż nie pomoże lepiej w tak chłodne dni? Rozcieńczyłam go z olejem bazowym 1:1 i nasmarowałam skronie oraz dodałam parę kropel do aromatyzera.


laylaslifestyle.blogspot.com



 Zapach intensywny, ale przyjemny. Lekko orzeźwiający. Dość specyficzny. Wyraźnie udrożnił mój nos i przyniósł ulgę w oddychaniu. Wchłonięty przez skórę, przyjemnie odpręża.
Myślę, że będzie to jeden z moich ulubionych zapachów....Cena dość wysoka, jednak wystarczy 3-4 krople, by osiągnąć efekt:)

Olejek: R.C.
Firma: Young Living
Cena det.: 146zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz