Co przynosi Ci radość w życiu?

Zaczął się miesiąc czerwiec.  Mamy w tym roku piękną wiosnę.  I już niedługo przyjdzie lato.

Nie wiem, jak Ty się czujesz o tej porze roku?  - dla mnie to ulubiony czas.  Mogę przebywać dużo czasu na świeżym powietrzu i wśród zieleni.  Mogę poczytać ciekawą książkę na ławce w parku lub przed domem.  Mogę malować akwarelą obrazy drzew, motyli, kwiatów - tak na żywo, w plenerze.  Mogę słuchać śpiewu ptaków.  To wszystko przynosi mi ogromna radość!  I .... nic mnie nie kosztuje. Mówi się o tym:  'skarby przyrody'.   Każdy z nas ma do tych skarbów łatwy dostęp, jest on za progiem naszego domu, lub słyszeć i czuć w powietrzu go można poprzez otwarte okna w domu.  Czy Ty także, na co dzień, z tych skarbów świadomie korzystasz?


Motyl w ogrodzie, akwarela - Roza Alicja

Miałam kiedyś prace w Kanadzie, której nie lubiłam.  Nie lubiłam jej tylko dlatego, ponieważ moja szefowa była osoba trudna do współpracy - perfekcjonistka, zaglądająca w każdy szczegół ze złośliwymi uwagami, było mi z tym trudno.  Tak codziennie, za wyjątkiem przerwy na obiad.  Praca jako taka nie była trudna, w sklepie z kosmetykami, doradzając ludziom produkty i kolory dla ich twarzy i urody najlepsze.  Te cześć pracy bardzo lubiłam i byłam w niej dobra.  Ale trudno mi było znosić małe i duże uwagi szefowej, były chwile ze nie wytrzymywałam...

Wiosenny motyl


Pamiętam, jak codziennie, o tej porze roku wracałam z pracy pieszo od stacji metra do domu poprzez duży i piękny park.  Park nazywał się 'Ravina park' i położony był w okolicy St. Clair i Avenue Road, w Toronto, Ontario.  Miał tyle pięknych i starych drzew, gdzie głos ptaków był najpiękniejszy na świecie.  Tyle dziko rosnących polnych kwiatów!  Motyle fruwały wokół mnie...Raj na ziemi.  Siadałam sobie, po pracy na trawie, aby psychicznie odpocząć.  Nawet 10-20 minut w otoczeniu przyrody, sprawiało cuda w moich myślach i emocjach.  Myślałam wtedy do siebie:  "Tylko tego potrzebuje" -  myśląc o otaczającej mnie przyrodzie.  I tak rzeczywiście było.

Kiedy skończył mi się kontrakt pracy, odetchnęłam z ulga.  Pojechałam na wakacje, i po powrocie znalazłam nowa prace, gdzie dużo lepiej się czułam.  Ale do dziś dnia pamiętam to uczucie, kiedy siadałam codziennie po pracy w parku, rozkoszując się przyroda, i myśląc ze tylko tyle potrzebuje abym była szczęśliwa:  cisze, przyrodę, otaczające mnie motyle i świergot ptaków.


wiosenne kwiaty, akwarela
Wielu ludzi dziś, młodych i starszych, ugania się za tym co więcej w życiu - od strony materialnej.  Droższe ubrania, samochód, większy dom lub mieszkanie.  Czasem na te materialne rzeczy potrzeba długo i ciężko zapracować, tak ze upłynie na tym większość życia (u wielu współczesnych ludzi tak właśnie jest).  Czy tak warto?  Czy jest inna, łatwiejsza i lepsza droga do szczęścia?


Myślę, ze tak.  Myślę, że taką lepszą droga jest umieć wiedzieć kiedy jest WYSTARCZY.  Kiedy jest wystarczająco tego, co już w swoim życiu mamy.  Że 2 pary butów jest lepiej niż 10.  , za to mieć wolny czas na swoje prawdziwe radości, i więcej wolnego czasu aby pobyć w parku, poza miastem jest lepsze niż 10 par butów, upchniętych w szafie, i chroniczny brak wolnego czasu, pogoń za wiecej i więcej.  Są kultury, dziś jeszcze żyjące, gdzie ludzie maja po 1 parze butów, ale żyją we wspólnocie, maja czas na wspólne śpiewy i tance, siedzenie codzienne przed domem, na wspólnej rozmowie lub choćby po to aby nacieszyć się tym co wokół nich sie dzieje.  I nie są to często ludzie żyjący w 'najbogatszych' na świecie krajach.  Wręcz przeciwnie!

Jakie są Twoje własne formy radości w życiu, na co dzień?  Które z nich, masz całkowicie za darmo?  - podziel się z nami o tym proszę, tutaj, w komentarzu.  Dziękuje.

Roza Alicja
www.intuitiongarden.com




















Komentarze

Popularne posty