Zapraszam na przedpremierową recenzję książki:  

Iwony J. Walczak "Dom złudzeń. Iga" 

 

Premiera: 16 lipca 2014r.


Wydawnictwo: Replika

  "Dom złudzeń. Iga" to historia zamożnej kobiety, która rozpieszczana przez męża zajmuje się tylko wydawaniem pieniędzy. Na swoim koncie ma już jeden rozwód i opuszczenie córki. Natomiast w obecnym związku, synkiem - Stasiem zajmuje się opiekunka. Jej sielanka jednak nie trwa długo, gdyż okazuje się, że firma popadła w wysokie długi i nad jej działalnością krąży widmo komornika. Dodatkowo mąż postanawia odejść, a bohaterce pozostaje ratowanie reszty majątku oraz tytułowego domu złudzeń, czyli tego, z którym była związana od czasów swego dzieciństwa.

 Fabułę przeplatają na zmianę dwa okresy- ten z dzieciństwa, przywołujący liczne wspomnienia oraz współczesny. Od początku powieści jednak przewija się motyw kochanka, którego poznała na wycieczce, co potwierdza jej niewierność i niestałość uczuć. Wraz ze wspomnieniami z dzieciństwa, Iga przywołuje postać dziadka, z którym była blisko związana. Jego opowieści to interesujące karty z historii życia. Śledząc losy bohaterki stajemy się niemymi świadkami losów i jej wielkiej przemiany, gdyż poddana wielkiej próbie zmuszona jest stawić czoła wszystkim przeciwnościom.

 "Dom złudzeń. Iga" to opowieść o kobiecie która prowadząc beztroskie zycie zostaje poddana wielkiej próbie. Czy sobie poradzi? Jakie poczyni kroki? Czy wyjdzie z niej zwycięsko?

Opowieść ta, to historia, która ma realny wymiar. Podoba mi się to, że nie opisuje tylko błogiego życia bogatej damy, ale pokazuje jak szybko i łatwo można ten status utracić. Udowadnia, że wszystko jest do czasu i że istnieje jakaś sprawiedliwość, która nie musi być karą, ale także doskonałą nauką dla każdego.

Dziękuję Wydawnictwu "Replika" udostępnienie egzemplarza przedpremierowego.

Komentarze

Popularne posty